Na sezon wiosenno-letni Linea Maxima uszyła nowy model biustonosza na duży biust – Eva – początkowo zaproponowany w kolorze słodkiej wanilii. Na jesień paleta kolorystyczna wzbogaciła się o nowe oblicze modelu: biały biustonosz z haftem wykonanym w tonacjach beżu i delikatnych brązów. Nowy kolor jest dostępny w tej samej rozmiarówce co waniliowa poprzedniczka – od 70 (J-I) do 110 (C-G).
Majtki do kompletu nadal są niestety nieosiągalnym marzeniem. Linea Maxima – wake up!
Nowa niezwykle urodziwa biało-brązowa Eva w całej swej krasie prezentuje się bardzo efektownie i jest z pewnością miłą odmianą po nieśmiertelnych białych i czarnych stanikach dla puszystych.
Do obejrzenia szczegółowo w zoomerze na stronie z pełną prezentacją biustonosza: http://www.bieliznaxxl.pl/Eva_503_biustonosz_polusztywniany_duze_rozmiary_p3175.html
Poniżej mała zajawka:
Z pewnością częściej niż Brytyjki! Jak donosi onet.pl przeciętna mieszkanka Wysp pierze biustonosz 6 razy w roku. Kuriozalne przy tym jest też to, że ulubionym kolorem staników jest dla Brytyjek … biały! Gratulacje!
http://wiadomosci.onet.pl/1966605,69,brytyjki_piora_biustonosze_szesc_razy_w_roku,item.html
Na stanikach sobie nie oszczędzają, kupują ich dużo, chyba więcej niż przeciętna Polka:
“Najnowsze badania dowodzą, że statystyczna Brytyjka nosi pojedynczy stanik około 7 razy w ciągu 8 tygodni przed wypraniem go, zaś w swojej szafie ma średnio 16 różnych biustonoszy i każdego roku powiększa swoją kolekcję o 4 kolejne modele.”
Stanowczo odradzam kupowanie staników tylko po to, aby je jak najrzadziej prać i jak najrzadziej zmieniać.
Apeluję: nie bierzcie z nich przykładu. Jeśli nie chce się Wam prać w rękach (a komu się chce?) zaopatrzcie się w taki gadżet do prania bielizny
Nawet po wrzuceniu do pralki nic się nie dzieje z bielizną. Sprawdzone – polecam!
Gmerając po sieci w poszukiwaniu stanika przywlokło mnie na porównywarkę ceneo.pl. Wzrok mój przykuła oferta rodzimej firmy Krisline. Duże rozmiary i owszem produkuje. Bielizna niebrzydka i do tanich nie należy. Oferta firmy z Głowna jest dość dobrze widoczna w internecie. I w tym tkwi sęk. Jak wiadomo – gdy nie można sobie produktu dotknąć, nasza chęć kupna opiera się głównie o bodźce wizualne, czyli prezentowaną fotografię. A z tym Krisline trudno sobie radzi. Sklepy internetowe pokazują m.in. produkty Krisline, które prezentuje tajemnicza blondynka z plasterkiem.
Jest niewątpliwie w rozmiarze XXL ale jednocześnie delikatna i lekka. Tajemnicza kusicielka, uwodzicielska pomimo swoich gabarytów. Duża i piękna! Do tego wszystkiego ma równie piękne imię. Poznajcie Delfinę, na pewno nie będziecie żałować. (więcej…)
Aż trudno w to uwierzyć: polska firma Alles ma w swojej kolekcji przepiękne modele z linii “Calypso” – spora rozmiarówka, modny krój, hafty jak marzenie, doskonałe wykończenie… czegóż więcej chcieć? W dodatku teraz można modele z linii “Calypso” zakupić za naprawdę przyzwoite pieniądze z powodu wyprzedaży na koniec sezonu. Jak wiadomo na przedwiośniu producenci już szykują nowe modele i chcą jak najszybciej (więcej…)
Zachwyciła mnie najnowsza kolekcja firmy Gorsenia – piękna! Idealna do ślubu na przykład. To nie są żarty: kiedy nosi się rozmiar większy od L-ki i poszukuje się ładnej ślubnej bielizny to zawsze napotykamy na problem – ciężko znaleźć dół i górę w komplecie. Pas do pończoch większy od L-ki jest już w zasadzie tylko w sferze marzeń… No a tutaj Gorsenia wyskakuje z (więcej…)
Buszując w sieci trafiam na liczne sklepy internetowe z bielizną. Niektóre z nich mają nawet działy zatytułowane bardzo zachęcająco: “Maxi”, “Dla Puszystych”, “Duże rozmiary”…
Zachęcona klikam i wchodzę: i cóż widzę – staniki i majtki. Wygląda na to, że kobieta puszysta niczego więcej z bielizny dla siebie nie potrzebuje – stanik i majtki powinny jej do pełni szczęścia wystarczyć. Ani innej bielizny dziennej ani nocnej nie musi nosić. A przecież w chłodne dni trzeba pod spód nałożyć koszulkę na przykład. No i spać w czymś też trzeba. Gatki jakieś wyszczuplające by się przydały w przystępnej cenie. Na wyjazd jakiś wygodny komplet bielizny nocnej ze szlafrokiem i w cenie nie wydrenującej kieszeni. Ale nic z tego – w dziedzinie nocnej bielizny królują urocze satynki w rozmiarach maksymalnie do XL.
Niektóre ze sklepów ograniczają swoją ofertę do działu zatytułowanego najczęściej “Na duży biust”. Widocznie puszystą bywa się tylko w biuście
Bielizna erotyczna dla puszystych to osobny temat do rozważań: w kilku sklepach jest oferta takowej, ale ceny porażają! Grubo ponad sto złotych to minimum, ale są i kuszące komplety za ponad czterysta złotych… Do stu złotych raczej nie ma co marzyć – bielizna erotyczna w tym przedziale cenowym jest zarezerwowana jedynie dla tych raczej szczupłych. Szkoda.
A co wy o tym myślicie? Udało wam się znaleźć w sieci sklep internetowy z bielizną, który dba o puszyste kompleksowo?