Milena to polska marka bielizny, która jako jedna z nielicznych nie zapomina o konsumentkach noszących większe rozmiary. I to nie “większe XL”, odpowiadające co najwyżej naciąganemu 42 (takie zwyczaje ma np. białostocka Gaia), ale normalne duże rozmiary, takie do noszenia a nie tylko (więcej…)
Swego czasu kobiety zawłaszczyły sobie prawo noszenia spodni, choć ten przywilej należał wcześnie jedynie do mężczyzn. No i stało się: dobrałyśmy im się nawet do… czterech liter i zabrałyśmy im majtki. Bokserki czy szorty jeszcze do niedawna kojarzyły się raczej z elementem garderoby pomieszkującym w męskiej bieliźniarce. Dzisiaj nosi je również płeć piękna, a ostatnie doniesienia wskazują (więcej…)
Aż trudno w to uwierzyć: polska firma Alles ma w swojej kolekcji przepiękne modele z linii “Calypso” – spora rozmiarówka, modny krój, hafty jak marzenie, doskonałe wykończenie… czegóż więcej chcieć? W dodatku teraz można modele z linii “Calypso” zakupić za naprawdę przyzwoite pieniądze z powodu wyprzedaży na koniec sezonu. Jak wiadomo na przedwiośniu producenci już szykują nowe modele i chcą jak najszybciej (więcej…)
Pupę ubrać w coś należy, bez dwóch zdań. Minęły czasy, gdy jedynym dostępnym asortymentem były maxi smutaski z marnej jakości bawełny. Do wyboru mamy teraz mnóstwo krojów i surowców. Figi najrozmaitsze (mini, midi i maxi), stringi, szorciki lub wręcz reformy. Ze zwykłej bawełny lub tej z dodatkiem elastanu, z mikrofibry, mikromodalu lub elastycznego haftowanego tiulu. Z koronką lub bez. Sportowe lub romantyczne. Kolorów i wzorów zatrzęsienie ale… najczęściej do rozmiaru L, maksymalnie XL.
Przy rozmiarze większym niż XL sprawy nieco się komplikują. (więcej…)
Buszując w sieci trafiam na liczne sklepy internetowe z bielizną. Niektóre z nich mają nawet działy zatytułowane bardzo zachęcająco: “Maxi”, “Dla Puszystych”, “Duże rozmiary”…
Zachęcona klikam i wchodzę: i cóż widzę – staniki i majtki. Wygląda na to, że kobieta puszysta niczego więcej z bielizny dla siebie nie potrzebuje – stanik i majtki powinny jej do pełni szczęścia wystarczyć. Ani innej bielizny dziennej ani nocnej nie musi nosić. A przecież w chłodne dni trzeba pod spód nałożyć koszulkę na przykład. No i spać w czymś też trzeba. Gatki jakieś wyszczuplające by się przydały w przystępnej cenie. Na wyjazd jakiś wygodny komplet bielizny nocnej ze szlafrokiem i w cenie nie wydrenującej kieszeni. Ale nic z tego – w dziedzinie nocnej bielizny królują urocze satynki w rozmiarach maksymalnie do XL.
Niektóre ze sklepów ograniczają swoją ofertę do działu zatytułowanego najczęściej “Na duży biust”. Widocznie puszystą bywa się tylko w biuście
Bielizna erotyczna dla puszystych to osobny temat do rozważań: w kilku sklepach jest oferta takowej, ale ceny porażają! Grubo ponad sto złotych to minimum, ale są i kuszące komplety za ponad czterysta złotych… Do stu złotych raczej nie ma co marzyć – bielizna erotyczna w tym przedziale cenowym jest zarezerwowana jedynie dla tych raczej szczupłych. Szkoda.
A co wy o tym myślicie? Udało wam się znaleźć w sieci sklep internetowy z bielizną, który dba o puszyste kompleksowo?
Jakoś tak się przyjęło, że bielizna dla puszystych kojarzy się głównie z barchanami naszych babć. Czy ktoś widział koronkowe stringi w rozmiarze XXL albo nie daj Boże 3XL? No może w jakiejś Ameryce, ale u nas, w Polsce?…Na szczęście idzie ku lepszemu. Są firmy, które wyszły poza rozmiarówkę S-M-L i dopuściły już w swoich kolekcjach do istnienia coś takiego jak stringi w rozmiarze XL. Dobre i to. Czekamy na więcej!No właśnie: czasem mam wrażenie, (więcej…)