Jest niewątpliwie w rozmiarze XXL ale jednocześnie delikatna i lekka. Tajemnicza kusicielka, uwodzicielska pomimo swoich gabarytów. Duża i piękna! Do tego wszystkiego ma równie piękne imię. Poznajcie Delfinę, na pewno nie będziecie żałować. (więcej…)
Milena to polska marka bielizny, która jako jedna z nielicznych nie zapomina o konsumentkach noszących większe rozmiary. I to nie “większe XL”, odpowiadające co najwyżej naciąganemu 42 (takie zwyczaje ma np. białostocka Gaia), ale normalne duże rozmiary, takie do noszenia a nie tylko (więcej…)
Od jakiego progu obwód biustonosza zaczyna się robić “ciekawy”? Jak się okazuje od 80! Takie to odkrywcze stwierdzenie wynika z dyskusji, no zgadnijcie gdzie? Oczywiście na forum z uśmieszkiem w tytule czyli tzw. “Lobby_Biuściastych:)”. Użytkowniczka agnieszka71 zwraca uwagę na (więcej…)
Zachwyciła mnie najnowsza kolekcja firmy Gorsenia – piękna! Idealna do ślubu na przykład. To nie są żarty: kiedy nosi się rozmiar większy od L-ki i poszukuje się ładnej ślubnej bielizny to zawsze napotykamy na problem – ciężko znaleźć dół i górę w komplecie. Pas do pończoch większy od L-ki jest już w zasadzie tylko w sferze marzeń… No a tutaj Gorsenia wyskakuje z (więcej…)
W życiu bywa różnie: raz chudniemy, raz tyjemy. Z biustem podczas tycia lub chudnięcia dzieją się jak wiadomo różne dziwne rzeczy. Czasem urośnie w miseczce, a czasem w miseczce nic, tylko w obwodzie nagle nasze ulubione staniki zaczynają być przyciasne. Wieczorem po zdjęciu biustonosza mamy czerwone pręgi na skórze, która piecze niemiłosiernie i … zaczynamy na serio rozpatrywać konieczność zakupu nowego biustonosza. Bo ten ulubiony pomimo, że leży pięknie – lecz cóż z tego, skoro pije niemiłosiernie. Czy jest jakieś inne wyjście oprócz natychmiastowego wykosztowania się na zakup nowego stanika? Okazuje się że tak! Istnieje mianowicie coś takiego jak (więcej…)
Od kiedy jesteśmy puszyste już pisałam – jak wiadomo – nigdy nie wiadomo. Ale od kiedy jesteśmy oprócz tego “biuściaste”? W tym miejscu użyję znów mojego ulubionego stwierdzenia: “to zależy”. Ostatnio zdarzyło mi się trafić na bloga niejakiej Stanikoholiczki , zatytułowany wdzięcznie “Stanikomania”.
Na blogu tym owa stanikoholiczka stara się za wszelką cenę przekonać kibicującą jej gawiedź, iż do tej pory nosiła stanik absolutnie nieadekwatny rozmiarowo. Że z rozmiaru dajmy na to 70A jego posiadaczka powinna obowiązkowo przeskoczyć na 65 D, wtedy wygląda sexy, ona i jej biust tudzież (cała saga czarująco udowodniona fotograficznie, co by gawiedź nie miała wątpliwości).